To już drugie po wieprzowo-wołowych z bobem, mięsne klopsiki z cytrynową nutą Yotama, które wypróbowałam i chwalę. Te są z porem, duszone w cytrynowym sosie, z tym że proporcja warzyw do mięsa jest taka, że pojawiły się w rozdziale o warzywach :) Rzeczywiście ilość wołowiny niewielka, a apetycznych klopsików cała spora patelnia!
Są bardzo lekkie i puszyste w środku i w niczym nie przypominają typowo mięsnych kotlecików mielonych. Dobrze smakują na ciepło i zimno, najlepiej z jogurtem i natką pietruszki, ale myślę, że można by dorobić do nich jakiś lekki sos, podany oddzielnie, jeżeli klopsiki mają być głównym daniem obiadu, a nie przekąską. Korzystając z rad Yotama, klopsiki można też tylko usmażyć (wtedy najlepiej uformować je mniejsze i smażyć na mniejszym ogniu dłużej, żeby nie były surowe w środku) i podać z cząstkami cytryny do skropienia, dla tych co uwielbiają chrupiącą skórkę.
Klopsiki cytrynowe z porem:
(wg Yotam Ottolenghi "Jerozolima")
6 dużych, przyciętych porów,
250 g mielonej wołowiny,
90 g bułki tartej,
2 jajka,
sok wyciśnięty z 1 cytryny,
200 ml bulionu drobiowego,
jogurt grecki,
1 łyżka posiekanej natki pietruszki,
2 łyżki oleju,
1 łyżka masła,
sól i pieprz
Pory pokroić w 2 cm plastry. Na patelni rozgrzać masło i podsmażyć pory, a później dusić aż zmiękną (można też ugotować je na parze). Ostudzone pory posiekać blenderem, ale nie na zupełną papkę.
Mięso wołowe przełożyć do miski, dodać jajka, bułkę tartą, pory, 1 i 1/4 łyżeczki soli i łyżeczkę pieprzu. Wszystko dokładnie wymieszać i z masy uformować klopsiki.
Na patelni z grubym dnem rozgrzać olej. Obsmażyć klopsiki z obu stron na złoto.
Wyjąć usmażone klopsiki i wytrzeć patelnię. Ponownie ułożyć na niej klopsiki i zalać gorącym bulionem, sokiem z cytryny i dodać 1/2 łyżeczki soli. Zagotować i dusić na małym ogniu około 20 minut, aż niemal cały płyn odparuje.
Klopsiki podawać na ciepło lub zimno z jogurtem greckim, posypane natką pietruszki.
Mniam 😋 Potraktuje je jako danie główne.
OdpowiedzUsuńOryginalnie i smacznie 😋
UsuńWyglądają świetnie ;) najbardziej zaciekawiło mnie dodanie zbenderowanych porów do mięsa :) nie widziałam nigdzie takie połączenia :)
OdpowiedzUsuńSuper pomysł napewno spróbuję 😀
OdpowiedzUsuńSuper przepis, oczywiście zrobiłam �� troszkę zmodyfikowany, ponieważ kotleciki zalałam sosem ze świeżo startego chrzanu. Pychotka. Dziękuję za pomysł na obiad ��
OdpowiedzUsuńsa wysmienite. na stale wchodza do naszej kuchni.
OdpowiedzUsuńCzy masa na pulpeciki powinna być rzadsza niż na kotlety mielone? Wzięłam jeden por mniej, a pulpeciki po wymieszaniu masy nie chciały się dobrze trzymać. Czy można odcedzić pora po uduszeniu?
OdpowiedzUsuń